Julia Wieniawa w obciachowych okularach i mini spodniczce wychodzi z budynku telewizji.

Kolejna ważna rocznica a w Łodzi o 14 marsz tysięcy ludzi ku nowemu stuleciu. Te chwile mnie nakręcają. Idzie na przekór temu, co niepewne. A w niej jest cała nasza nadzieja. Suniesz daleko za widnokręgiem i otaczasz nas jakimś dziwnym rytuałem zdarzeń bez sensu. Ich ład nie znosi ponurego wyczekiwania na kolejne rozczarowanie. Ten stan mnie nie kręci a szkoda, bo jest pogoda i to ładna za oknem ⇔ i już wiem ∴ jak jest.

Wilhelm na całego sześć zer kolego.

Zaduma rodzi się w bólach i cierpieniach mężnego zakonnika bez szóstej klepki. Romantyzma w cieniu stóp Wezuwiusza nie ma i nie będzie ℜ Realny znak ♦ na wspak ⇒ od wielu lat niesie mnie tutaj. Jasmin Tookes mnie nęci na jak wykorzystać faceta. Uniesienie rodzi niecierpliwy dar smażenia frytek pod przykryciem.

Po nim coś mnie trzyma za jaja jak dla Pana Michała dwa działa wymierzone w cel za horyzontem zdarzeń na Dzikich Polach. Ana Ivanović seksowna tenisistka usidlona przez piłkarza na okładce. Akcja rozgrywa się w ponurym miejscu i zanosi nas na skraj rozpaczliwego końca marnej fabuły. Nic tylko trzymać fason.

SZCZUPAKIEM POD ŁODZIĄ.

Najpierw postem post Victoria Justice w radosnej pozie na familia nova a nie na nie blondzi. To czas na przypływ słów. Patrzę się i oczom nie wierzę i myślę o tym i tamtym. Przyjaciółka wita koleżankę eleganckim spojrzeniem prosto w oczy, gdy ta wcina hamburgera z czosnkiem i cebulą.

Wrzasnął i drzwiami trzasnął.

A jego ciało to za mało Kate Beckinsale na ulicy y dla takiej lali jak Ty.

Jego moc tkwi w uniesieniu.

  • Nie blondzij mi dziewczyno, gdy wyć się chce. Tak szumi mi dziwnie w głowie, że jeno człek się dowie, co się zowie Pankracy.
  • Dodajesz mi skrzydeł i znikasz w obłokach.
  • Czy to kwoka mi się zbliża na dzionek nowoczesny? – Jeśli to nie ona, to jestem rozgoryczony a nie naznaczony.
  • W kole jest jedno, co sprawia, że nie tonę.
  • A w cokole musi być Krysia i to ona wzdycha do Krzysia.

 

Styl Kaia.

w jej oczach

To znak radości z urody.

A POTEM DAJEM.

 

Uwierzyć tylko w co, kiedy surowa mina nauczyciela przypomina o obowiązku zatemperowania ołówka. Trza się przygotować do kartkówki i pisać tak jakby pierwszy raz w życiu miało się do czynienia z tematem. Madison Grace Reed w dżinsach pozuje w futerku. Zagadnienie choć skomplikowane daje jednak nadzieję na dobrobyt na starość.

Tylko mi nie daj w pysk.

TAK JAK NALEŻY.

Romantyzma w cieniu stóp Wezuwiusza. I to do dzieła już teraz na wielkim przechwycie celów. Tak właśnie widzą nas panowie tysiąca zdarzeń. Ten ciąg zdarzeń nakręca mnie na jedną myśl stworzoną do zadumy.

Styl Julii.

w jej oczach

Wiem, że ja kocham ten widok.

A NIGDY NA TOPIE.

O 😆 ♣ – Opasany jej wdziękiem robię za tego, co nie ma złego bez niczego i idąc do celu myślę sobie lelum polelum. To właśnie mi się wydaje, gdy bum bum na bycie mi staje.

Bo trzeba nam wierzyć i szczerzyć zęby do damy na obrazie w muzeum. A także post Victoria Justice w Nowym Jorku na relaks i więcej. I nic mnie nie kręci tutaj. I oto jest prawdziwa Taylor Swift, gdy bawi się z fankami na jednej z ulic Nowego Jorku.

(Visited 152 times, 1 visits today)