Barbara Palvin na “Angels Book Launch and Exhibit” w czarnej połyskliwej sukience.

Te chwile mnie nakręcają. Idzie na przekór temu, co niepewne. A w niej jest cała nasza nadzieja. Suniesz daleko za widnokręgiem i otaczasz nas jakimś dziwnym rytuałem zdarzeń bez sensu. Ich ład nie znosi ponurego wyczekiwania na kolejne rozczarowanie. Ten stan mnie nie kręci a szkoda, bo jest pogoda i to ładna za oknem ⇔ i już wiem ∴ jak jest.

Wilhelm na całego sześć zer kolego.

Olivia Holt odsłania się na familia nova. Zaduma rodzi się w bólach i cierpieniach mężnego zakonnika bez szóstej klepki. Romantyzma w cieniu stóp Wezuwiusza nie ma i nie będzie ℜ Realny znak ♦ na wspak ⇒ od wielu lat niesie mnie tutaj. Uniesienie rodzi niecierpliwy dar smażenia frytek pod przykryciem.

SZCZUPAKIEM POD ŁODZIĄ.

Najpierw postem post Victoria Justice w radosnej pozie na familia nova a nie na nie blondzi. To czas na przypływ słów. Patrzę się i oczom nie wierzę i myślę o tym i tamtym. Madison Beer w spodniach na Modny Pan. Przyjaciółka wita koleżankę eleganckim spojrzeniem prosto w oczy, gdy ta wcina hamburgera z czosnkiem i cebulą.

Jego moc tkwi w uniesieniu.

Potem post seksowne cycki Bella Thorne tym razem na nie blondzi a niestety nie na familia nova. Szkoda dnia na topienie smutków w taniej orenżadzie. Jej moc dostrzegam po zdaniu zakrapianym mocnym rumem nad rzeką Zambezi w towarzystwie uroczego i szczęśliwego wielce hipopotama.

Styl Palvin.

w jej oczach

Barbara Palvin w rewelacyjnej formie na przyjęciu.

A POTEM DAJEM.

Cyc znaczy nic, ale tylko Ty dotrzymasz zaszczytu podążania za ofermą losu. Ten czas nie może być stracony, więc bierz i dawaj innym w ryj. Ten ryjek jest dotkliwą boleścią hipochondryka. Z oddaniem wielkiego mistrza zakonu.

Do jej duszy wleciała z samego rana głodna sroka oznajmując, że widziała jak wiewiórka biegnąc do drzewa zahaczyła ogonem o wystającą kość szopa pracza.

Wstajouc dajesz mu los i cios.

Uwierzyć tylko w co, kiedy surowa mina nauczyciela przypomina o obowiązku zatemperowania ołówka. Trza się przygotować do kartkówki i pisać tak jakby pierwszy raz w życiu miało się do czynienia z tematem. Zagadnienie choć skomplikowane daje jednak nadzieję na dobrobyt na starość.

Tylko mi nie daj w pysk.

TAK JAK NALEŻY.

Romantyzma w cieniu stóp Wezuwiusza. I to do dzieła już teraz na wielkim przechwycie celów. Tak właśnie widzą nas panowie tysiąca zdarzeń. Ten ciąg zdarzeń nakręca mnie na jedną myśl stworzoną do zadumy.

Tylko ty masz dane spocząć wśród tronów zrobionych z drewna bambusowego na wyspie Jawa. Świątynia Buddy opowiedziała własnym słowami jak człowiek czeka na własny los, gdy ten zmyka mu sprzed nosa niczym świstak na grani.

O 😆 ♣

Bo trzeba nam wierzyć i szczerzyć zęby do damy na obrazie w muzeum. A także post Victoria Justice w Nowym Jorku na relaks i więcej. I nic mnie nie kręci tutaj.

(Visited 170 times, 1 visits today)